Spinel jako źródło radości, czyli niespodzianka w kopalni Łażany…

Spinel z kopalni Łażany II – nowe mineralogiczne odkrycie w masywie Strzegom – Sobótka

Tym razem – nieskromnie – trochę samochwalstwa…

Sceneria akcji: kamieniołom Łażany II koło Żarowa, powiat świdnicki, Dolny Śląsk

Główny bohater: spinel właściwy, czyli MgAl2O4 – minerał rzadki

Kontekst naukowo-społeczno-historyczny: w Przeglądzie Geologicznym nr 10/2019 ukazuje się artykuł dotyczący w/w spinela z w/w kopalni. Autorami komunikatu są: Krzysztof Łobos, Tomasz Pawlik, Michał Klukowski. I z tego powodu jest nam BARDZO przyjemnie, ponieważ jedna trzecia wymienionego zespołu autorskiego to równocześnie jedna druga zespołu bloga Agatowcy.pl 😀

Ale do konkretów… Czytaj dalej

Wybielone granity, czyli strzeblowski „skaleń” w cieniu Ślęży

Na styku dwóch jednostek geologicznych – ofiolitu Ślęży i masywu Strzegomia-Sobótki. Kopalnia Pagórki Wschodnie w cieniu śląskiego Olimpu…  

Ostatnie dwa teksty poświęciliśmy zachodniej części granitowego masywu Strzegomia-Sobótki, przyglądając się długiej historii górnictwa skalnego tego rejonu i jego bogactwu mineralogicznemu. Tym razem, dla zachowania równowagi, proponujemy geologiczne peregrynacje po najbardziej na wschód wysuniętej części tej jednostki. Tam bowiem, w Strzeblowie (dziś to zachodnia części Sobótki), w cieniu Ślęży, wydobywa się unikatowy w krajowej skali surowiec skaleniowy. A ponieważ obecnie jest to jedyne w Polsce miejsce jego pozyskiwania, tym chętniej o nim opowiemy. Czytaj dalej

Z młotkiem w strzegomskich kamieniołomach, czyli mineralogiczne oblicze granitowego zagłębia

Strzegomska klasyka: stilbit (desmin) – minerał z grupy zeolitów. Wielkość skupienia – 5 mm

Nasz poprzedni tekst poświęciliśmy historii wydobycia granitu w okolicach Strzegomia. Mało jednak było tam o geologii, przez co czujemy się trochę nieswojo. Dlatego, dopingowani pewnym niedosytem, nadrabiamy zaległości. Warto bowiem wiedzieć, co zasygnalizowaliśmy już przezornie, że ziemia strzegomska jest nie tylko zagłębiem granitowym, ale również celem pielgrzymek krajowych i zagranicznych mineralogów tudzież kolekcjonerów. Do tej pory w okołostrzegomskich kopalniach opisano około stu minerałów, a co pewien czas pojawiają się doniesienia o udokumentowaniu kolejnych. Z tego powodu omawiany obszar, co trzeba podkreślić, należy do najciekawszych mineralogicznie rejonów na świecie! Liczne i bogate zbiory – prywatne i muzealne – potwierdzają tylko, że kamieniołomy w takich miejscowościach jak Żółkiewka, Borów czy Zimnik to po prostu klasyka, o którą otarł się chyba każdy polski wielbiciel minerałów. W przypadku wielu z nich to “otarcie” skutkowało zrodzeniem się wielkiej pasji… Czytaj dalej

Granit, granitowi, granitem…, czyli historia Strzegomia na granicie pisana

Kamieniołomy granitu są wpisane w krajobraz ziemi strzegomskiej. Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów panoramy miasta jest potężna kopalnia “Graniczna”.

Aż trudno nam uwierzyć, że Strzegom gościł na tym blogu tak rzadko. Zwłaszcza że łączą nas z tym miastem relacje wykraczające poza zwykłą zażyłość… Jeszcze trudniej uwierzyć, że miasto to nie pojawiało się w naszych tekstach w kontekście granitu. Bo nawet jeśli ktoś Strzegomia w ogóle nie kojarzy, to z pochodzącym z jego okolic popularnym kamieniem budowlanym miał do czynienia z całą pewnością, choć zapewne nie do końca świadomie. Od Szczecina po Przemyśl, od Olsztyna po Wrocław, nad Bałtykiem i na Śląsku, w Berlinie i Wiedniu – wszędzie tam natkniemy się na przykłady jego użycia. To chyba wystarczający powód, aby przyjrzeć się mu się nieco szerzej. Proponujemy więc na początek nieco historii, oczywiście z granitem w roli głównej…
Czytaj dalej

Podziemne Wiry, czyli mineralogiczna klasyka dla każdego

Fantazyjna siatka żyłek magnezytu w serpentynicie z kopalni w Wirach (ok. 20 cm dl.)  

U nas “słowo droższe pieniędzy”, jak mawiał klasyk… Zgodnie więc z obietnicą powracamy w radosnych pląsach, już w nowym roku, do tematu kopalni w podślężańskich Wirach, o której pisaliśmy ostatnio. Tym razem skupimy się jednak na minerałach, czyli na tym, co nam wzmacnia puls. Przy okazji wygrzebaliśmy z najciemniejszych kątów kilka starych okazów.

Powtórzmy to, o czym wspomnieliśmy w poprzednim tekście: kopalnia Wiry to jedno z najcenniejszych polskich stanowisk mineralogicznych. Klasyka, można śmiało powiedzieć. Każdy szanujący się student/absolwent każdego szanującego się krajowego ośrodka geologicznego o Wirach powinien przynajmniej usłyszeć, każdy szanujący się krajowy pasjonat minerałów do Wir choć raz w życiu winien zajechać i hałdę (dziś jej resztki) przynajmniej zobaczyć. Od lat początkujących zbieraczy minerałów do kopalni w Wirach ciągnie, by swą pierwszą kolekcję rozwijać. Czy na pewno miejsce to godne jest takich peanów? Naszym zdaniem tak.             Czytaj dalej

Trzecie życie kopalni, czyli podziemny świat Wir…

Kopalnia magnezytu w Wirach. Wagoniki już chyba nie doczekają się na urobek…

No i stało się. Dolny Śląsk wzbogacił się o nową podziemną atrakcję turystyczną. I to w dodatku w wyśmienitej lokalizacji, bo w sąsiedztwie Ślęży. Dawna kopalnia magnezytu w Wirach – bo o niej właśnie mowa – może stanowić świetny kontrapunkt dla tej pięknej, lecz rozdeptywanej góry. A już na pewno jest to obligatoryjny przystanek dla wszystkich mineralogicznie sfiksowanych. W ich przypadku nie znać Wir to jak nie odrobić lekcji z alfabetu…

Czytaj dalej

Z młotkiem w Piławie Górnej, czyli polowanie na turmalin

Dawnośmy tu nie zaglądali. Trzeba jednak przełamać to wakacyjne rozleniwienie, pozbierać myśli, skoncentrować się na prawidłowym napięciu mięśni, wziąć się w końcu do roboty i coś w twórczych bólach i skurczach napisać, bo trochę tematów się uzbierało 🙂

To może coś z początku wakacji… 

Tym kusi mineralogicznych maniaków kopalnia w Piławie Górnej. Fragment pegmatytu z turmalinem i granatami. Okaz z wystawy w Muzeum Mineralogicznym Uniwersytetu Wrocławskiego

Wspaniałe jest lato w kamieniołomie! Wierni takiej postawie wprosiliśmy się zatem do Kopalni Piława Górna, korzystając z Dnia Otwartego (24 czerwca), zorganizowanego po raz kolejny przez ten zakład przy okazji Dni Piławy Górnej. To dobry powód, aby przybliżyć nieco geologiczne walory wspomnianego kamieniołomu. A pisać jest o czym, ponieważ miejsce to stało się jednym z najciekawszych mineralogicznie stanowisk w naszym pięknym kraju. Czytaj dalej

Bitwa w rowie i zapora na uskoku, czyli pruski militaryzm z geologią w tle

Dobromierz na tle Obniżenia Podsudeckiego i Masywu Ślęży

Na początku czerwca minęła okrągła 272. rocznica bitwy pod Dobromierzem. To dobry powód, aby naszym kolejnym przystankiem stało się właśnie to malowniczo położone na granicy Pogórza Bolkowskiego i Przedgórza Sudeckiego eksmiasteczko oraz znajdująca nieopodal wieża widokowa na Wieżycy. To znakomite miejsce, aby “liznąć” nieco wielkiej historii europejskich mocarstw, dokonując jednocześnie kilku geologiczno-tektonicznych obserwacji… Cóż, taka nasza fiksacja 🙂    Czytaj dalej

Sudeckie panoramy, mała retencja i hiszpańska mucha, czyli edukacja przyrodnicza w dolinie Wierzbiaka

Widok na Wzgórza Strzegomskie z wieży w Mściwojowie. Bliżej –  zbiornik retencyjny na Wierzbiaku 

Czasami warto jest porzucić dobrze znane szlaki na rzecz miejsc mniej oczywistych. Do takich, jak się okazało zupełnie przez przypadek, należy Mściwojów. Postanowiliśmy więc niedawno zorganizować do niego rodzinny rekonesans. A wszystko za sprawą wieży widokowej, która wyłoniwszy się nieśmiało pewnego dnia w polu widzenia, pobudziła nas do aktywności. Krótki przegląd dostępnych informacji o tejże konstrukcji, rzut oka na mapę i dawaj!  Czytaj dalej

Turkusowe ścierniska Pustkowa Wilczkowskiego

Turkus z Pustkowa Wilczkowskiego, dł. ok. 10 cm (kolekcja Muzeum Mineralogicznego Uniwersytetu Wrocławskiego)

O, wsi niepozorna, wsi dolnośląska! Iluż to obywateli w automobilach mija ciebie w pośpiechu co dzień?! A żaden, przycupnąwszy, nie pomyśli, co skrywasz śród pól kamienistych!   

Czy Pustków Wilczkowski zasłużył sobie na taką czułą – choć nierymowaną – inwokację? Zasłużył. A wszystko za sprawą turkusu, dzięki któremu wieś ta, położona jakieś 30 km na południe od Wrocławia przy drodze krajowej nr 8, tuż przy granicy Przedgórza Sudeckiego z Niziną Wrocławską, jest jednym z najciekawszych polskich stanowisk mineralogicznych. W końcu turkus należy do minerałów rzadkich, a z powodu swojej pięknej niebieskiej, zielononiebieskiej bądź zielonej barwy cieszy się zainteresowaniem jako kamień ozdobny już od starożytności. Czytaj dalej