O Janku, co glinkę sprzedawał, czyli rzecz o strzegomskiej ziemi pieczętnej

Jan Montanus (1531 - 1604) - strzegomski lekarz i alchemik oraz nadworny doradca Rudolfa II Habsburga

Jan Montanus (1532 – 1604) – strzegomski lekarz i alchemik oraz nadworny doradca Rudolfa II Habsburga (podobizna z tablicy pamiątkowej przy ul. Dąbrowskiego w Strzegomiu)

Prosty pomysł to klucz do udanego biznesu. Udowodnił to cztery i pół wieku temu pewien Janek ze Strzegomia, który wtedy był jeszcze prostym medykiem, choć przejawiał też pewne (al)chemiczne ciągotki, a i bystrości umysłu i ambicji mu nie brakowało. No, dobra. Teraz poważnie, bo w końcu o zacnego obywatela strzegomskiego chodzi, co wielką karierę zrobił. Owym lekarzem był niejaki Johannes Schultz (1532 – 1604), który przeszedł do historii jako Jan Montanus, a dziełem swego żywota rodzinne miasto rozsławił. Co więc sprawiło, że wspomniany Montanus został bohaterem geologicznego bloga? Zacznijmy od początku…

Położony na Przedgórzu Sudeckim Strzegom to nieduże miasto, które zdobyło pewną sławę, będąc znaczącym ośrodkiem wydobycia granitu, o czym na pewno jeszcze nie raz i nie dwa na tej stronie będziemy pisali. Jednak w drugiej połowie XVI wieku to nie z granitem kojarzony był Strzegom, lecz z medykamentem, znanym jako Terra Sigillata de Strigovia, czyli ziemia pieczętna ze Strzegomia. Cóż to za cudo?

W 1568 roku Jan Montanus – późniejszy doradca i nadworny lekarz Rudolfa II Habsburga, cesarza rzymskiego i króla Czech, Węgier i Chorwacji – wydał dzieło o leczniczych właściwościach pewnej „glinki” występującej wśród skał górujących nad miastem bazaltowych wzgórz.

Breve, sed exquisitum, vereq[ue] Philosophicum Iudicium, Doctrinis, Mysteriisq[ue] variis refertum, Excellentissimi Philosophi Et Medici D. Johannis Montani, Strigoniensis Silesii, de vera, nativa, omnisq[ue] artis & fuci experte Terra Sigillata, ibidem per divinam gratiam a se inventa

Pośmiertne wydanie dzieła Jana Montanusa: „Breve, sed exquisitum, vereq[ue] Philosophicum Iudicium, Doctrinis, Mysteriisq[ue] variis refertum, Excellentissimi Philosophi Et Medici D. Johannis Montani, Strigoniensis Silesii, de vera, nativa, omnisq[ue] artis & fuci experte Terra Sigillata, ibidem per divinam gratiam a se inventa”, Vratislavia 1610. Ze zbiorów Bawarskiej Biblioteki Państwowej w Monachium 

 

Górujące nad Strzegomiem wzgórza: Góra Krzyżowa (po lewej), Szeroka (po środku) i ścięta przez stary kamieniołom bazaltu Góra św. Jerzego

Górujące nad Strzegomiem wzgórza: Góra Krzyżowa (po lewej), Szeroka (pośrodku) i ścięta przez stary kamieniołom bazaltu Góra św. Jerzego (w miejscu, gdzie widoczny jest przekaźnik telefonii komórkowej)

Lecznicza „glinka”, o której mowa, to nagromadzenia mieszaniny minerałów ilastych (głównie montmorillonitu z domieszką kaolinitu, illitu i metahaloizytu), utworzone wskutek chemicznego wietrzenia bazaltów. Wystąpienie bazaltów w okolicy Strzegomia ogranicza się właściwie do wzniesień Góry Krzyżowej, Szerokiej i Góry św. Jerzego, stanowiących jeden „masyw”, oraz odizolowanej Góry Żelazowskiej koło Żółkiewki.  To właśnie w wietrzejących bazaltach Góry św. Jerzego Montanus znalazł spore ilości ilastego surowca. Wykorzystał go do wytwarzania pastylek, które nazwał strzegomską ziemią pieczętną, na podobieństwo takich specyfików z Czech czy Niemiec. Z glinki formowano krążki o średnicy 2-3 cm i grubości nieco ponad 1 cm. Na pastylkach wybijano pieczęć zawierającą informacje o miejscu wydobycia. Na strzegomskich pastylkach najczęściej przedstawiano trzy góry  wraz z herbem miasta (skrzyżowane dwa klucze Piotrowe lub klucz i miecz). Poniżej widniał napis Terra Sigillata, Terra sigilla Striegoniensis (lub inne jego warianty) oraz często data produkcji.

Pastylka strzegomskiej ziemi pieczętnej ze zbiorów Muzeum Mineralogicznego Uniwersytetu Wrocławskiego

Pastylka strzegomskiej ziemi pieczętnej ze zbiorów Muzeum Mineralogicznego Uniwersytetu Wrocławskiego

Na fali popularności strzegomskiego specyfiku na Dolnym Śląsku odkrywano inne wystąpienia leczniczych glinek, np. w okolicach Legnicy, Srebrnej Góry czy Trzebnicy. Pojawiały się też podróbki strzegomskiej ziemi pieczętnej  (Jawor, Sichów, Złotoryja). Proceder ten przyhamowało dopiero rozporządzenie cesarskie z 1685 roku. Stopniowo moda na ziemie lecznicze jednak mijała. W Strzegomiu produkcji specyfiku zaprzestano w drugiej połowie XVIII wieku. Dziś zbiory pastylek terra sigillata pochodzących ze Strzegomia i innych rejonów Dolnego Śląska przechowywane są przede wszystkim w Muzeum w Wałbrzychu, a także w Muzeum Dawnego Kupiectwa w Świdnicy oraz w Muzeum Mineralogicznym Uniwersytetu Wrocławskiego.

Ziemie pieczętne uważane były za znakomity środek do leczenia wszelakich schorzeń, od globusa po lumbago i od dyfterytu po dżumę:) Dziś można do tego podchodzić z pobłażaniem, kpiąc z niewiedzy naszych antenatów, niemniej jednak stosowanie montmorillonitu (i minerałów ilastych w ogóle) w medycynie ma swoje uzasadnienie, o czym zresztą współcześni farmaceuci doskonale wiedzą (patrz – Smecta). Dzięki specyficznej strukturze montmorillonit jest doskonałym sorbentem: świetnie chłonie zarówno wodę, jak i inne substancje (co wykorzystuje się choćby do neutralizacji plam oleju na drogach). Odmiana wapniowa, dominująca wśród strzegomskich bazaltów, jest znakomitą substancją osuszającą. Właśnie dlatego terra sigillata najlepiej sprawdzała się przy zatruciach oraz przy gojeniu ran. Wykorzystywano ją poza tym do leczenia chorób serca, mózgu, wad wzroku, reumatyzmu, zapobiegania epidemiom, choć w tych przypadkach skuteczność medykamentu wydaje się z dzisiejszej perspektywy dyskusyjna. Lek najczęściej aplikowano wraz ziołami oraz napojami alkoholowymi. Co ciekawe, strzegomskie piwo pszeniczne z dodatkiem ziemi pieczętnej sprzedawano jako „piwo lecznicze”, stosowane np. na obniżenie gorączki.

Przyglądając się wąskim szczelinom i zagłębieniom w skałach na Górze św. Jerzego, znajdziemy dziś tylko skromne skupienia ilastego materiału. Trudno więc dociekać, w którym miejscu dokładnie wydobywano strzegomską terra sigillata w ilościach zaspokajających ówczesne zapotrzebowanie. Na szczęście kilkaset metrów na południe od Góry św. Jerzego możemy zobaczyć znacznie większe nagromadzenia tej substancji. Znajdziemy się na terenie Góry Szerokiej, niemal całkowicie ściętej  przez nieczynny już i zalany wodą kamieniołom bazaltu. Stare wyrobisko jest jednak warte obejrzenia. Przyrodniczo to bardzo ciekawe miejsce. Z pewnością kamieniołomowi temu poświęcimy wkrótce więcej uwagi.

Północna część nieczynnego kamieniołomu bazaltu w Strzegomiu

Północna część nieczynnego kamieniołomu bazaltu w Strzegomiu

Skały występujące w wyrobisku nie są jednorodne. Możemy tu zobaczyć zarówno masywny, ale spękany bazalt, jak i warstwy zbudowane z bomb wulkanicznych (w części NE). W tym drugi przypadku gruzłowaty, porowaty i zwietrzały materiał już z daleka zwraca uwagę rudawym zabarwieniem. W  przestrzeniach pomiędzy bombami w sporych ilościach występują brązowożółte, czerwonawe, bardzo kruche skupienia minerałów ilastych. To właśnie one stanowiły surowiec do produkcji strzegomskiej ziemi pieczętnej. 

Nagromadzenia minerałów ilastych (barwa pomarańczowa)

Nagromadzenia minerałów ilastych (barwa pomarańczowa) wypełniające przestrzenie między bułami bomb wulkanicznych

Warto zaznaczyć, że kamieniołom jest terenem prywatnym. Opiekę nad nim od kilku lat sprawuje Fundacja Bazalt (http://www.bazalt.org.pl/), której jednym z celów jest propagowanie przyrodniczych i historycznych walorów tego miejsca. Wyrobisko, choć w rękach prywatnych, jest dostępne. I nie trzeba się wcale przedzierać po tajniacku przez zielsko, żeby cokolwiek zobaczyć. Można wejść zwyczajnie drogą, jak przystało na ucywilizowanego hominida, a przy okazji zapoznać się z tablicami informacyjnymi z cyklu „Geo Tropy” (przygotowanymi przez Państwowy Instytut Geologiczny). Wejście znajduje się przy ulicy Niepodległości (droga w stronę Żółkiewki) przy zakładzie kamieniarskim Granex.

Na zakończenie powróćmy jeszcze do niezwyklej postaci Jana Montanusa. Jako wielce zasłużony obywatel miasta pochowany został w monumentalnej bazylice pw. śś. Piotra i Pawła. Niestety marmurowa płyta nagrobna nie zachowała się do dziś. Montanusa jednak upamiętniono w  Strzegomiu dwukrotnie: tablicą przy ulicy Dąbrowskiego (w miejscu, gdzie stał jego rodzinny dom) oraz granitowym obeliskiem u podnóża Góry św. Jerzego.

Więcej informacji o dolnośląskich ziemiach pieczętnych znaleźć możecie w następujących pozycjach:

  1. Kaszub K. Terra sigillata de Strigovia. Wydawnictwo Bimart, Wałbrzych 2004.
  2. Kowalski K., Wiewióra A. Terra sigillata. Prace Muzeum Ziemi, 21 (2), Warszawa 1974.
  3. Pacławska A., Pawlik T. Ziemia pieczętna ze Strzegomia. Sudety, 1/2008
  4. Sagan E., Pakiet M. Terra Sigillata. Muzeum Okręgowe w Wałbrzychu, Wałbrzych 1988.
 
Dodaj do zakładek Link.

Jedna odpowiedź na „O Janku, co glinkę sprzedawał, czyli rzecz o strzegomskiej ziemi pieczętnej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *